„CARMINA BURANA"
Wiele miejscowości w Polsce, większych i mniejszych,
te co mają w nazwie –zdrój i te,
które muszą istnieć bez tego, stara się, by w czasie
letniej kanikuły nie zamarło życie kulturalne. Stąd
też dość spora liczba różnorakich koncertów,
prezentacji, pokazów i festiwali.
I pomimo faktu, że teatry, filharmonie i opery
zawieszają swoja działalność, to bardzo często ci
sami artyści uczestniczą w różnorakich projektach
artystycznych odbywających się – można napisać: „na
prowincji” lub „bliżej widza, czy słuchacza”. Choć
„prowincja” jest podobno w głowie i w kieszeni.
Cieszyć może fakt, że i Strzyżów posiada swój Letni
Festiwal Muzyczny. Dla jednych może za bardzo
zróżnicowany, bez wyraźnej myśli przewodniej, dla
innych zbyt grzeczny, bo bez młodzieżowego „wykopu”,
dla jeszcze innych zbyt… drogi (po co w ogóle takie
koncerty). Wszystko da się skrytykować – trudniej
coś konstruktywnego zrealizować. Pomimo tych różnych
opinii (również potrzebnych) należy mieć nadzieję,
że mieszkańcy Strzyżowa i przebywający urlopowicze
zabiorą głos w sprawie Festiwalu – nogami, i zechcą
zaplanowanych koncertów wysłuchać.
Pierwszy z nich miał miejsce w dniu 9 lipca, na
scenie obok Domu Kultury „Sokół” w Strzyżowie
– organizatora całego Festiwalu. Na inaugurację
zaplanowano wystawienie kantaty scenicznej Carla
Orffa – „Carmina Burana”, w wersji na dwa
fortepiany, zespół perkusyjny, solistów i chór. Już
od wczesnych godzin porannych trwały przygotowania
do koncertu. Jako pierwsze pojawiły się dwa
fortepiany, i choć ich wartość przekraczała 300 tys.
zł, to nie wymagały szczególnej opieki. Wczesnym
popołudniem przyjechała cała bateria instrumentów
perkusyjnych, m. in. kotły, wielki bęben, dzwony
rurowe, ksylofon i wiele innych. To głównie dzięki
nim, pobudzonych do drgania przez Rzeszowską Grupę
Perkusyjną, utwór posiada szczególny koloryt i
niezwykłą siłę wyrazu. Z dużą dozą pewności można
stwierdzić, że to miejsce, obok solistów i chóru,
takiego zestawu instrumentów jeszcze nie gościło.
Całość aparatu wykonawczego dopełniali znakomici
soliści, koncertujący zarówno w polskich, jak i
zagranicznych teatrach operowych: Karina
Skrzeszewska – sopran, Maciej Gallas – tenor, Maciej
Bartczak – baryton. Przy fortepianach zasiedli
pianiści krakowscy: prof. Mirosław Herbowski oraz dr
Piotr Grodecki, partię chóralną realizował z
zaangażowaniem Strzyżowski Chór Kameralny. Całość
poprowadził Grzegorz Oliwa. Licznie zgromadzona
publiczność (mimo późnej pory koncertu, choć aura
była nadzwyczaj łaskawa) przywitana została przez
Jagodę Skowron – dyrektor Domu Kultury. W zapowiedzi
pojawiły się również informacje o kolejnych
koncertach w ramach Letniego Festiwalu Muzycznego
oraz osobach i instytucjach, bez których życzliwości
ani koncert inauguracyjny, ani kolejne nie mogły by
się odbyć. A byli to: PGNiG S.A. – Gazownia
Rzeszowska, Burmistrz Strzyżowa, Fundacja na Rzecz
Rozwoju Kultury Ziemi Strzyżowskiej,
Przedsiębiorstwo Remontowo – Budowlane REMBUD, Bank
Spółdzielczy w Strzyżowie, Firma Usługowo – Handlowa
WOJAN, Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i
Mieszkaniowej, Firma GASKOP – G. Potwora, Z.
Przystasz, Catering GALICJA – Bogdan Zimny, Gminna
Spółdzielnia Samopomoc Chłopska w Strzyżowie,
Podkarpacki Bank Spółdzielczy Oddział w Strzyżowie,
Zakład Przetwórstwa Mięsnego Marka Leśniaka, Zakład
Masarsko – Wędliniarski Czesław Fiołek, Pizzeria
ELDORADO, Sklep Komputerowy TRITON, Handel i Usługi
Alicja Jagodzińska, Czarnorzecko – Strzyżowska
Lokalna Grupa Działania.
Carmina Burana
jest średniowiecznym manuskryptem w formie kodeksu,
zawierającym 254 pieśni napisanych przed początkiem
XIII wieku. Pieśni te mają różny charakter,
począwszy od moralitetów, aż po pieśni do tańca oraz
biesiadne (w średniowiecznej
Europie klęski nieurodzaju i wojny były tak częstą
przyczyną głodu, że jedzenie i picie należało do
częstych tematów popularnych pieśni). Część z nich
jest wierszami i pieśniami goliardów (wagantów,
czyli wędrujących żaków, a także duchownych). W 1937
Carll Orff dokonał wyboru części tekstów i
skomponował na ich podstawie kantatę sceniczną
Carmina Burana, utwór na orkiestrę, chór i głosy
solowe. Orff zdecydował się napisać muzykę całkiem
od nowa, mimo że niektóre rękopisy zawierają zapis
muzyczny w postaci
neum, który został częściowo odczytany.
Carmina Burana to prawdopodobnie jeden z
najbardziej (obok Mesjasza Haendla, czy
Requiem Mozarta) rozpoznawanych utwór
muzycznych. Początkowo kompozycja była potępiana
przez niemieckich krytyków jako dzieło "zdegenerowane",
jednak później została entuzjastycznie przyjęta. Po
wojnie utwór zyskiwał coraz większą popularność, w
latach 60. wszedł do kanonu muzyki klasycznej. W
latach 90. fragmenty Carminum Buranum
wykorzystały m.in. Enigma,
Era,
Therion,
In Extremo, oraz
Corvus Corax. Fragment otwierający
Carmina Burana wykorzystany został m.in. przez
zespół
Sepultura na płycie
Morbid Visions. Utwór zbudowany jest w
formie kantaty. Dzieli się na trzy części: pierwsza
część, Veris laeta facies, mówi o budzeniu
się wiosny, która rozbudza tęsknotę za miłością,
druga część, In taberna, wysławia
przyjemności życia, a jej zakończeniem jest hymn do
Bachusa, trzecia część, Cour d'Amours, czyli
gra miłosna; jej kulminacją jest pochwała bogini
miłości, Wenus. Całość otwiera i zamyka chór "O
fortuna" – i właśnie podczas finałowej
części, niejako dopełnieniem muzyki i słów,
rozbłysły nad widzami i wykonawcami fajerwerki,
jakby symbol fortuny: „O
Fortuno niby Księżyc, nieustannie zmienna, ciągle
rośniesz lub zanikasz, ciemna lub promienna”.
Należy mieć nadzieję, że ciepły, lipcowy wieczór,
„doprawiony” szczególną kompozycją muzyczną,
pozostanie na dłużej w pamięci słuchaczy.
Organizatorom i wykonawcom
zaś można życzyć, by koło fortuny było zawsze
łaskawe, również przy realizacji kolejnych
przedsięwzięć artystycznych.

tekst. dr hab. Grzegorz Oliwa
fot. Agnieszka Zielińska