W Strzyżowie zakończyła się XVII Wystawa
Modeli Kartonowych i Plastikowych
Szczypta umiejętności, garść pasji i ogrom
cierpliwości
Plastikowe i kartonowe modele samolotów z okresu II
wojny światowej, atrapy czołgów, misternie wykonane
miniatury statków, a nawet wykonaną z kartonu twarz
można było obejrzeć na trwającej od połowy lutego
XVII Wystawie Modeli Plastikowych i Kartonowych
Strzyżów 2010. Zakończenie wystawy odbyło się 13
marca br. w siedzibie Biblioteki Publicznej Gminy i
Miasta Strzyżów. Coraz szerszy zasięg tego
przedsięwzięcia pozwala mówić już o jego regionalnym
charakterze.
W tym roku swoje prace
prezentowało 60 modelarzy (w wieku od 9 do 70 lat),
którzy łącznie wystawili 260 modeli: samolotów,
szybowców, czołgów, statków, dioram itd. Wystawa,
jak co roku, przyciągnęła do Strzyżowa wielu
modelarzy z powiatu strzyżowskiego, ale i
miejscowości całego województwa podkarpackiego, tj.
Rzeszowa, Krosna, Jasła, Ropczyc, Leska a nawet
Przemyśla.
Zebranych na spotkaniu
przedstawicieli samorządów: starostę Roberta Godka i
jego zastępcę Jana Stodolaka, zaproszonych gości i
modelarzy przywitał dyrektor BPGiM Tadeusz Marek.
Wspominając z humorem obietnicę z poprzedniego roku,
stwierdził, że obecna wystawa była również mimo
swojej nieokrągłej rocznicy, wystawą wyjątkową.
- Była to pierwsza wystawa od początku do końca
zimowa – żartował. - Była również pierwszą, na
której pojawiły się latające modele samolotów z
napędami i bez – tłumaczył dyrektor Marek.
Komisarz i pomysłodawca
wystawy - Marian Wydro, podsumowując jej przebieg i poziom
prezentowanych prac przyznał, że z roku na rok jest
on co raz wyższy. - Modele zostały docenione przez
zwiedzających, którzy codziennie tłumnie odwiedzali
wystawę. Podziwiali kunszt i misterię wykonania,
dokładność i dbałość o każdy szczegół – mówił.
Podziękował także wszystkim, którzy pomogli w
przygotowaniu i przeprowadzeniu wystawy, a także
sponsorom, którzy ufundowali nagrody dla wszystkich
uczestników.
Głos zabrał również
starosta Robert Godek. Podkreślił, że modelarstwo,
to trudna pasja w obecnych czasach, gdy świat jest
szybki i wszystko można kupić. Jednak cierpliwość,
dokładność, precyzja – cechy potrzebne i
wypracowywane podczas wykonywania modeli - są bardzo
potrzebne dla rozwoju młodego człowieka. Mówił także
o potrzebie powrotu do
tradycji i stworzeniu w Strzyżowie klubu modelarza.
Jak się okazuje, takie plany już istnieją, bowiem w
najbliższym czasie pojawią się informacje o możliwości
wstąpienia do klubu, który prowadził będzie Marian
Wydro, zaś spotkania odbywać się będą w BPGiM.
Na zakończenie spotkania
wszystkim wystawcom wręczono pamiątkowe dyplomy oraz
nagrody: prasę specjalistyczną, potrzebne w pracy
modelarskiej przyrządy, a także modele do sklejania,
które być może pojawią się na XVIII już wystawie w
przyszłym roku.
ap


Fot. A. Pasternak